Nie przestrzegał polskiego prawa - wrócił do swojego kraju
41 letni obywatel Ukrainy, który w stanie nietrzeźwości kierował ciężarowym Volvo, został wydalony z Polski. W takim stanie wjechał na teren przejścia granicznego. Funkcjonariusze Straży Granicznej wyczuli od niego alkohol i wezwali na miejsce policjantów. Zgodnie z obowiązującym prawem cudzoziemcy łamiący przepisy muszą liczyć się nie tylko z odpowiedzialnością karną, ale także z możliwością deportacji. Tak właśnie zakończył się pobyt tego mężczyzny na terytorium naszego kraju.
W minioną niedzielę policjanci z komisariatu w Dorohusku otrzymali od funkcjonariuszy Straży Granicznej informację o tym, że kierowca samochodu ciężarowego, który wjechał na teren przejścia granicznego może być pod działaniem alkoholu.
Na miejscu policjanci ustalili, że za kierownicą ciężarowego Volvo siedział 41 letni obywatel Ukrainy. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał ponad promil alkoholu w organizmie. W takim stanie chciał kontynuować jazdę w głąb naszego kraju. W związku z popełnionym przestępstwem został zatrzymany. Zatrzymane zostało również jego prawo jazdy.
Po wytrzeźwieniu i zebraniu materiału dowodowego 41 latek usłyszał zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości. Jednak na tym jego sprawa się nie zakończyła. W związku z naruszeniem obowiązujących w Polsce przepisów prawnych, policjanci wystąpili z wnioskiem do Straży Granicznej o wydanie decyzji o zobowiązaniu obcokrajowca do powrotu do kraju pochodzenia.
Mężczyzna opuścił już terytorium naszego państwa. Otrzymał również zakaz ponownego wjazdu do Polski i innych krajów Schengen na okres 5 lat.
nadkomisarz Ewa Czyż
